Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rysowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rysowanie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 kwietnia 2019

Co ja gryzmole? - moje pierwsze rysunki.

Hejka kochani. Dzisiaj będzie pierwszy wpis z serii ,,Co ja gryzmole", które nie wiedzieć czemu bardzo kojarzy mi się z tekstem ,,Co ja pie#dole", a że na co dzień dużo pieswdole, także i dzisiaj sobie pozwolę.


Aż się zrymowało.

Długo zastanawiałam się o czym Wam napisać. Mam w planach recenzje książki, gry planszowej i historię specjalną z dzieciństwa na Wielkanoc. Postanowiłam troszkę napisać o moim hobby, jakim jest rysowanie, lecz najpierw warto byłoby cofnąć się do tego jak malowałam kiedyś!


,,Raj dla jaj"


Pierwszy szkic znajduje się w szkicowniku. Na pierwszy rzut oka przypomina dwa męskie (latem)... dwie gruszki oczywiście. Ta po prawej wygląda, jakby przejechał ją walec. Gruszki zostały naszkicowane w oparciu o Mona Lisę (kliknij w obrazek aby powiększyć).







,,Agnieszka po mefedronie"
Kolejny obraz przedstawia nikogo innego jak Elżbietę Zapendowską, czyli Agnieszkę Chylińską. Właściwie wygląda, jak po przeszczepie obu nerek, nie obrażając Artystki. Nie mam pojęcia co ma na głowie, prawdopodobnie zgniecioną rolkę po papierze toaletowym. 


Mina postaci na zdjęciu opowiada sama za siebie o tym szkicu.





,,Zima, miłość, gluty i głaz"
Ten obraz zaś ukazuje oświadczyny. Pan po lewej klęka, ewentualnie jest bardzo niski i chowa się za głazo-krzakiem. Pani z kolei ziewa, ewentualnie kicha. Uwielbiam ich ubrania, niby jest bardzo zimno, a ta ma tylko szalik. Po prawej stronie ch#j wie co, chyba tygrys. W tle matematyczne trójkąty i obeschnięte dwa krzewy.









,,Więzienne selfie"
Kolejny portret Agusi. Kiedyś i w sumie do dzisiaj lubię ją rysować.

Tutaj na zdjęciu najlepsze są oczy. Wyglądają, jak głodna pantera patrząca na szynkę, ale nos chyba jednak pobija cały ten ,,twór". Ściągnął się jej na jedną stronę, jakby dostała z pieści z tej drugiej. Ogólnie całość portretu wygląda jak zdjęcie robione do akt w więzieniu. 



A to jest po prostu klucz.
,,Maryla Rodowicz"

Przypomina Marylę Rodowicz i ocieka zajebistością.

Tymi rysunkami kończymy pierwszy wpis z serii ,,Co ja gryzmole", już niebawem będą wpisy o których mówiłam i może jakieś haule zakupowe z moim specyficznym zabawnym komentarzem! Może jakieś kosmetyki, słodycze, zobaczymy. Ważne, aby było śmieszne :) i mam nadzieję, że tak będzie! 

Dziękuje za komentarze pod postem, każdego z Was odwiedzę w najbliższym czasie!

Zapraszam na Instagrama - CzlowieczekDemoleczka i do Księgi po prawej stronie blogasa!


Pozdrawiam Kolorowo


Beatrycze